Życie w lesieAnalizaPolityka klimatyczna

Dymisja Mikołaja Dorożały i niepewne początki Urszuli Zielińskiej w resorcie klimatu

Kontrowersyjny wiceminister klimatu i Główny Konserwator Przyrody odszedł 4 września 2026 roku po miesiącach konfliktu z myśliwymi, leśnikami i częścią koalicji rządzącej. Jego następczyni Urszula Zielińska już pierwszego dnia usłyszała, że „nie ma żadnych kompetencji”.

📅 Opublikowano: 9 września 2026✍️ Komentarz: Norbert Dąbrowski⏱️ Czas czytania: ok. 11 min
Strona główna / Życie w lesie / Dymisja Dorożały i start Zielińskiej

4 września 2026 roku Mikołaj Dorożała złożył rezygnację z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody. Jego dymisję potwierdził resort, a wcześniej — jak donoszą media — do rezygnacji namawiano go od kilku miesięcy.[1] Obowiązki po nim przejęła Urszula Zielińska, dotychczasowa wiceminister odpowiedzialna za odnawialne źródła energii, która nie ma wcześniejszego doświadczenia w leśnictwie ani łowiectwie.[2]

Ta zmiana kadrowa wywołała skrajne reakcje: politycy PSL i środowiska łowieckie świętowały odejście Dorożały, pseudoekolodzy nazwali go „najlepszym od 25 lat Głównym Konserwatorem Przyrody”, a wobec jego następczyni już pierwszego dnia padły ostre słowa krytyki ze strony jej dotychczasowych przeciwników politycznych.[3][9] Poniżej porządkujemy fakty, cytaty i zarzuty stawiane obu stronom tego sporu.

Kim był Mikołaj Dorożała i za co odpowiadał

Mikołaj Dorożała pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody od 2023 roku. Odpowiadał m.in. za leśnictwo, tworzenie nowych terenów chronionych oraz reformę prawa łowieckiego.[1] Przez trzy lata urzędowania konsekwentnie opowiadał się za wzmocnieniem funkcji przyrodniczych i społecznych lasów kosztem funkcji czysto produkcyjnej — stanowisko, które postawiło go w bezpośrednim konflikcie z częścią leśników, branżą drzewną oraz środowiskami łowieckimi.

Sam Dorożała otwarcie przyznawał, że temat łowiectwa był dla niego osobiście trudny:

„Z etycznego punktu widzenia łowiectwo jest dla mnie trudnym tematem. Muszę się w tym odnaleźć, moje osobiste oceny muszę odłożyć na bok.”Mikołaj Dorożała, cyt. za Wikiquote[4]

W wywiadzie dla oko.press w lutym 2024 roku zapowiadał konkretne ograniczenia w praktykach łowieckich:

„Polowania na ptaki? Ograniczymy. Dzieci na polowaniach? Etycznie wątpliwe.”Mikołaj Dorożała, oko.press, luty 2024[5]

W kwestii lasów deklarował podejście zrównoważone, choć w praktyce jego decyzje — zwłaszcza moratorium na wycinkę starodrzewów — szły dalej niż sugerowałaby sama deklaracja:

„Nikt nie mówi o zaprzestaniu prowadzenia gospodarki leśnej w Polsce. Wręcz przeciwnie, ona musi być prowadzona, ale w sposób zrównoważony.”Mikołaj Dorożała, cyt. za Wikiquote[4]

Chwalił też naturalne metody retencji wody, powołując się na obserwacje z Puszczy Solskiej:

„Bobry za 0 złotych robią świetną retencję. Widziałem to w Puszczy Solskiej. Musimy robić wszystko, żeby woda zostawała w środowisku.”Mikołaj Dorożała, cyt. za Wikiquote[4]

Główne kontrowersje kadencji Dorożały

Konflikt ze środowiskiem łowieckim

Dorożała od dłuższego czasu znajdował się „na celowniku” środowisk leśnych.[6] Związek Zawodowy „Wspólna Sprawa” oskarżała go o działania „godzące w bezpieczeństwo narodowe” i lekceważenie „tysiącletnich tradycji łowieckich”.[8] Krytyka nie ograniczała się do opozycji — w kwietniu 2026 roku wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), a więc polityk koalicji rządzącej, publicznie stwierdził, że to Dorożała zasługuje na dymisję, ponieważ „narobił dużo głupich rzeczy”.

Ostre słowa padały też ze strony ekspertów branżowych:

„Nie chcę mówić o gospodarce łowieckiej czy też gospodarce leśnej, za którą odpowiadał. Ten facet był jednym dowodem na to, że można szkodzić państwu i nie tylko grupom zawodowym.”ekspert branżowy, cyt. za topagrar.pl[7]

Zarzuty o zarządzanie poprzez manipulację

W maju 2026 roku organizacje branżowe oskarżyły resort kierowany de facto przez Dorożałę o prowadzenie pozorowanych konsultacji społecznych bez merytorycznej argumentacji:

„Tak dziś wyglądają »konsultacje społeczne« w wykonaniu Mikołaja Dorożały. Ministerstwo »Kornika i Szopa«, jak coraz częściej, żartobliwie, ale niestety coraz trafniej określa się MKiŚ, nie ma już merytorycznych argumentów. Dlatego... A na końcu publicznie manipulować przekazem.”komunikat organizacji branżowych, wspolnasprawa.org.pl, maj 2026[8]

To poważny zarzut — mówiący nie o różnicy poglądów, lecz o sposobie prowadzenia dialogu ze stroną społeczną. Warto jednak zaznaczyć: cytowany komunikat pochodzi od organizacji będącej stroną konfliktu z ministerstwem, a nie od niezależnego obserwatora. Sam Dorożała przyznawał się do bycia krytykowanym za tzw. „bambinizm” — czyli, jak to ujmował, postrzeganie świata zwierząt w kategoriach bajkowych.

Rolnicy i hodowcy przeciwko ochronie wilków

Rolnicy i hodowcy zarzucali Dorożale blokowanie odszkodowań za szkody wyrządzane przez chronione wilki, których populację konsekwentnie bronił mimo rosnącej liczby ataków na inwentarz.[9] To kolejny front sporu, obok łowiectwa i gospodarki leśnej, na którym ścierały się racje ochrony przyrody z bieżącym interesem gospodarczym mieszkańców terenów wiejskich.

Jak wyglądało odejście i kto się z niego cieszył

Współpraca Dorożały z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską „nie układała się od dłuższego czasu” z powodu różnic w wizji działania resortu — ustalili dziennikarze TVP Info, rozmawiając z politykami zaznajomionymi z sytuacją wewnątrz ministerstwa.[10] Część komentatorów, w tym cytowanych przez Onet ekologów, oceniła odejście Dorożały jako efekt czysto politycznych nacisków, a nie realnej oceny jego pracy — nazywając go wręcz „kozłem ofiarnym” i „najlepszym od 25 lat Głównym Konserwatorem Przyrody”.[3]

Reakcje po stronie przeciwnej były jednoznacznie entuzjastyczne. Związek Zawodowy „Wspólna Sprawa” napisał na Facebooku:

„Dorożała odwołany. Wspólna walka przynosi efekty! [...] To dzięki Wam, Waszemu oporowi przeciw wyniszczaniu: łowiectwa, środowiska naturalnego, tradycyjnych wartości i patriotyzmu w narodzie.”Związek Zawodowy „Wspólna Sprawa”, Facebook, 4 września 2026[6]

Posłanka PSL Urszula Pasławska, od dawna krytyczna wobec polityki Dorożały względem środowisk myśliwskich, opublikowała w mediach społecznościowych wygenerowaną przez AI grafikę przedstawiającą ją samą z dymiącą strzelbą, z podpisem „Koniec dręczenia myśliwych i leśników”.[11] Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej i polityk Konfederacji Marcin Możdżonek skomentował sprawę bardziej powściągliwie: „Nie otwieram z tej okazji szampana”.[9]

Urszula Zielińska — następczyni bez doświadczenia w temacie

Obowiązki Dorożały — nadzór nad Departamentami Leśnictwa i Łowiectwa oraz Ochrony Przyrody, a także funkcję Głównego Konserwatora Przyrody — przejęła Urszula Zielińska, dotychczasowa wiceminister klimatu z partii Zieloni.[2] Akt powołania na Głównego Konserwatora Przyrody odebrała 8 września 2026 roku z rąk minister Pauliny Hennig-Kloskiej.[12]

Kluczowy problem, na który zwracają uwagę komentatorzy: Zielińska dotychczas zajmowała się w resorcie sektorem odnawialnych źródeł energii oraz strategią i odpornością klimatyczną — tematyką odległą od leśnictwa, łowiectwa i praktycznej ochrony gatunkowej.[2] Jej dotychczasowe obowiązki w zakresie OZE przejął nowy wiceminister Sławomir Ćwik z Unii Centrum, powołany 5 września 2026 roku.[12]

Reakcja środowisk łowieckich na tę nominację była natychmiastowa i bezpośrednia. Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek, komentując przejęcie obowiązków przez Zielińską, stwierdził wprost:

„[Urszula Sara Zielińska] również absolutnie nie ma żadnych kompetencji i jest fatalnym ministrem.”Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, Radio Olsztyn, 4 września 2026[9]

To jedna z najostrzejszych ocen, jakie padły pod adresem nowej Głównej Konserwator Przyrody, i to zanim jeszcze zdążyła podjąć jakiekolwiek decyzje merytoryczne w nowym zakresie obowiązków.

Jakie obawy budzi ta zmiana

Niezależnie od politycznego zabarwienia komentarzy, w tej roszadzie kadrowej można wskazać kilka realnych, sprawdzalnych powodów do niepokoju — z perspektywy zarówno ochrony przyrody, jak i gospodarki łowieckiej i leśnej.

1. Brak wcześniejszego doświadczenia w temacie

Zielińska obejmuje nadzór nad leśnictwem, łowiectwem i ochroną przyrody, mając wcześniejsze doświadczenie w zupełnie innym obszarze — energetyce odnawialnej i strategii klimatycznej.[2] To nie jest zarzut natury politycznej, lecz obiektywny fakt kadrowy: objęcie tak specjalistycznej dziedziny, jak gospodarka łowiecka czy ochrona gatunkowa, bez wcześniejszego śladu aktywności w tym obszarze, rodzi pytanie o tempo, w jakim nowa Główna Konserwator Przyrody będzie w stanie wejść w merytoryczne szczegóły sporów, które doprowadziły do dymisji jej poprzednika.

2. Ryzyko powtórki tego samego konfliktu

Środowiska łowieckie i leśne, które walczyły o odwołanie Dorożały, prawdopodobnie będą oczekiwać od Zielińskiej szybkiej zmiany kursu. Jeśli nowa Główna Konserwator Przyrody będzie kontynuować politykę poprzednika w sprawach takich jak ochrona wilków, moratorium na wycinkę starodrzewów czy ograniczenia w łowiectwie — konflikt z tymi samymi środowiskami odżyje niemal natychmiast, tyle że wobec osoby z mniejszym doświadczeniem w bronieniu takich decyzji merytorycznie.

3. Krytyka wyprzedzająca fakty

Ocena Możdżonka („fatalny minister”, „absolutnie nie ma żadnych kompetencji”) padła w dniu przejęcia obowiązków.[9] To pokazuje, że spór wokół tego stanowiska ma charakter w dużej mierze polityczny. Uczciwa ocena kompetencji Zielińskiej w dziedzinie leśnictwa i łowiectwa będzie możliwa po pierwszych miesiącach realnych decyzji. Sama nominacja jednak nie napawa optymizmem.

4. Niejasność co do zakresu odpowiedzialności

Jeszcze na kilka dni przed ostateczną decyzją media podawały sprzeczne informacje, wskazując na Zielińską lub inną wiceminister — Anitę Sowińską — jako możliwą następczynię Dorożały na stanowisku Głównego Konserwatora Przyrody.[10] Taka niepewność kadrowa w newralgicznym dla polskiej przyrody okresie — trwających sporów o obszary chronione, gospodarkę łowiecką i reformę prawa leśnego — sama w sobie nie sprzyja stabilności decyzyjnej resortu.

Co warto obserwować dalej: Czy Urszula Zielińska utrzyma kierunek wyznaczony przez Dorożałę w sprawach ochrony wilków i moratorium na wycinkę starodrzewów, czy ugnie się pod presją tych samych środowisk, które doprowadziły do dymisji jej poprzednika. Odpowiedź na to pytanie pokaże, czy zmiana na stanowisku Głównego Konserwatora Przyrody była realną zmianą kursu, czy tylko wymianą twarzy przy niezmienionej polityce.

Fundacja Natura będzie monitorować pierwsze decyzje Urszuli Zielińskiej w nowym zakresie obowiązków i zaktualizuje tę analizę, gdy pojawią się konkretne, sprawdzalne fakty — zarówno potwierdzające, jak i obalające obawy zgłaszane przez środowiska łowieckie i leśne.

Źródła

  1. Mikołaj Dorożała odchodzi z resortu klimatu — agronews.com.pl, 5.09.2026 — agronews.com.pl
  2. Roszady w MKiŚ. Urszula Zielińska straci OZE, ale zostaje w resorcie — wnp.pl, 7.09.2026 — wnp.pl
  3. Dorożała został kozłem ofiarnym? — Onet/Newsweek, 7.09.2026 — onet.pl
  4. Mikołaj Dorożała — cytaty — wikiquote.org
  5. Wywiad z Mikołajem Dorożałą, luty 2024 — oko.press (cyt. za wikiquote.org)
  6. Myśliwi i posłowie koalicji świętują dymisję wiceministra — smoglab.pl, 7.09.2026 — smoglab.pl
  7. Mikołaj Dorożała stracił stanowisko — topagrar.pl — topagrar.pl
  8. Zarządzanie poprzez manipulację — wspolnasprawa.org.pl, maj 2026 — wspolnasprawa.org.pl
  9. Możdżonek i Pasławska komentują rezygnację wiceministra Dorożały — Radio Olsztyn, 4.09.2026 — radioolsztyn.pl
  10. „Nie miał wyboru, musiał zrezygnować”. Kulisy odwołania Dorożały — tvp.info, 6.09.2026 — tvp.info
  11. Urszula Pasławska z dymiącą strzelbą — Onet, 4.09.2026 — onet.pl
  12. MKiŚ: Urszula Zielińska Głównym Konserwatorem Przyrody, Sławomir Ćwik wiceministrem — drewno.pl, 8.09.2026 — drewno.pl
ND

Norbert Dąbrowski

Ekspert ds. ochrony przyrody i gospodarki leśnej, doradca merytoryczny Fundacji Natury. Wieloletni praktyk leśnictwa i łowiectwa — komentuje kadrowe i polityczne aspekty sporu wokół resortu klimatu z perspektywy realiów gospodarki łowieckiej i leśnej.

Więcej o ekspertach Fundacji Natury →